piątek, 19 stycznia 2018

Polskie konta, które warto śledzić na Instagramie


Zapewne każdy z Was słyszał o społeczności Instagrama. Jest to aplikacja, której jestem zagorzałą fanką, uwielbiam dodawać tam swoje zdjęcia, ale i oglądać zdjęcia osób, które mnie po prostu inspirują. Dziś postanowiłam podzielić się z Wami polskimi kontami na Instagramie, które lubię śledzić i myślę, że po prostu warto czasami zobaczyć co dodali i się zainspirować. Od razu mówię, że kolejność jest przypadkowa, nastomiast jeśli jesteście ciekawi co ja dodaję na moim profilu kliknijcie TUTAJ. Nie przedłużając zapraszam do dalszej części posta.



 @anna_kostrzewska jest profilem prowadzonym przez matkę dwójki dzieci, a zarazem fotografa amatora. Ania dodaje zdjęcia z życia codziennego- tematem przewodnim jej profilu jest lifestyle co zresztą widać. Uwielbiam jej kadry, mogę je przeglądać godzinami, niesamowicie mnie motywują do pracy nad swoimi zdjęciami. Uwielbiam za codzienność, naturalność i zamiłowanie do fotografii oraz prostych rzeczy.

→ @gajzo, czyli profil prowadzony przez niesamowitą Kamilę z prostotą, za co go uwielbiam. Nienachalne i naturalne kadry, piękna codzienność zamknięta w kwadratach. Jest dużo herbaty (i kawy, której nie piję, więc skupię się na tym pierwszym) w pięknych kubkach i filiżankach oraz masa pyszności! Kolejny lifestyle'owy profil, który uwielbiam.



→ @mrsostrovia, za tą nazwą kryje się piękna, niezależna kobieta z zamiłowaniem do przyrody. Zresztą jak sama o sobie pisze- Woman Who Run With The Wolves. Mama Stasia i autorka pięknych kubeczków z motywem natury i wędrówek. Plecie piękne warkocze, jest Wróżką Natury, uwielbia prostotę. Swój magiczny świat zamyka w jeszcze nardziej magicznych kadrach. Niesamowiat kopalnia inspiracji. Uwielbiam za spójność, kobiecość i naturę. Tak po prostu. PS. Jej głos jest anielski!



→ @magdalenamizerafotografia to profil pełen jasnych kadrów. Magda jest fotrografem ślubnym, a jestem po ogromnym wrażeniem jak potrafi zamknąć w fotografiach te magiczne chwile! Zawsze uśmiechnięta, kocha podróże. Uwielbiam za prostotę i kryjące się w niej piękno. I pełno bokehu!




→ @mag_gypsy, kolejny profil o tematyce lifestyle z pięknymi kadrami. Dużo literatury i codzienności, kawy, i herbaty. Piękne kubki. Ta codzienność jest po prostu cudowna. Nic dodać, nic ująć, jak dla mnie jest idealnie.



→ @makelifetastypl. Jola to osoba, która kocha prostotę, spokój i cieszenie się z prostych rzeczy, Kadry pełne pysznego jedzenia, lampek i bokehu (❣), kawy, i herbaty. Jest na maxa przytulnie! Sama Jola jest piękną kobietą, która w swoich fotografiach uchwyca magię codzienności. Wiosną i latem jest u niej pełno kwiatów. Slow life, world is beautiful- to chyba idealne słowa, które oddają profil Joli.



→ @marzena.marideko to profil pełen pięknych wnętrz. Patrząc na zdjęcia Marzeny można poczuć się jak w domu, jest naturalnie, ciepło i przytulnie. Pełno miłości i uśmiechu! Oraz duużo kwiatów, przez cały rok. Autorka profilu wykonuje ręcznie magiczne łapacze snów, są tak piękne, że zapiera dech! Miłość do natury i slow life.



→ @maw_reads czyli Miłka, którą obserwuję od początków mojej działalności na Instagramie. Ma piękną biblioteczkę, uwielbia literaturę, a swoją miłość do książek uchwyca w niesamowitych kadrach! Dużo herbaty i jeszcze raz powtórzę książek! Uwielbiam te kadry mają w sobie to coś.



→ @magical_reading, kolejny profil o tematyce książkowej. Agnieszka fotografuje z pełną miłością! Jest piękną kobietą, oczytaną, która dzieli się swoimi przemyśleniami na temat książek. Jest bardzo dużo światełek, uwielbiam słuchać jej głosu. Jestem z nią od początku i uwielbiam!


→ @elusivethinker obserwuję co prawda od niedawna, ale już kocham! Kadry pełen są codzienności, ale jest ona ukazana w inny, przyjemny dla oka sposób. Jest ciepło i miło jak w domu, chcę więcej!








sobota, 13 stycznia 2018

Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji - Charlotte Cho


Charlotte Cho na własnym przykładzie obala mit, że idealna cera Koreanek to efekt dobrych genów i udowadnia, że wszystko zależy od właściwej pielęgnacji. W książce przedstawia kilka prostych, ale niezastąpionych sposobów, by raz na zawsze pożegnać się z niedoskonałościami i zachwycić wszystkich promienną, nieskazitelną cerą.



Książka Charlotte nie raz przewinęła mi się czy to na Instagramie, czy na innych blogach. Tak naprawdę nigdy bym jej nie przeczytała, gdyby nie moja przyjaciółka, która to mi ją pożyczyła i stwierdziła, że jest fajne i mam przeczytać. Nie oczekiwałam od tej książki niczego nadzwyczajnego i podeszłam do niej z taką myślą: Pielęgnacja cery, te wszystkie produkty to nie dla mnie i mojego portfela. Po przeczytaniu całej książki i głębszym zastanowieniu się doszłam do wniosku, że to wcale nie takie trudne jak się wydaje. A ładną cerę chce mieć chyba każdy. Książka urzekła mnie swoją uroczą oprawą graficzną- te wszystkie rysunki, które nie są idelane i przede wszystkim róż. Wszędzie róż. Książka i na zewnątrz, i w środku prezentuje się niczym słodkie różowe cukierki, pod tym względem totalnie zawładnęła moim sercem. Natomiast jeśli chodzi o treść to autorka w naprawdę przystępny sposób wszystko wyjaśniła. Dodatkowo jej naturalny styl pisania powodował, że nie wiadomo kiedy książka dobiegła końca. Podoba mi się, że Charlotte nie podała tutaj suchych faktów rodem z encyklopedii, lecz zastosowała niektóre urywki ze swojego życia co dodatkowo ubarwiło i nadało poradnikowi lekkości. Nie mogę się doczekać najbliższych zakupów i rozpoczęcia pielęgnacji z koreańskimi poradami! 


Tytuł oryginału: The Little Book of Skin Care. Korean Beauty Secrets for Healthy, Glowing Skin
Autor: Charlotte Cho
Wydawnictwo: Znak Literanova
Strony: 224
Moja ocena: 4/5✩

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Rok morza spokoju

Dokładnie rok temu pojawił się pierwszy wpis na morzu spokoju, wówczas blog był pod inną nazwą. Post nie był zbytnio udany, przyznaję się bez bicia, że nigdy nie byłam dobra w powitaniach i tak chyba musi już zostać. Przez ten cudowny rok wiele się nauczyłam głównie dzięki morzu spokoju i Wam, moim najcudowniejszym czytelnikom. Myślę, że rozwinęła się moja wiedza we wszelakich horyzontach, stałam się milsza dla innych (przynajmniej nadal nad tym pracuję), nauczyłam się systematyczności i odpowiedzialności. Podjęłam pierwsze współprace w większości udane i wiem, że założenie tego bloga było chyba jedną z najlepszych moich decyzji w 2017 roku. Dziękuję Wam za to, że byliście i jesteście ze mną, mam nadzieję, że będziemy razem przeżywać fajne momenty przez długi czas. Buziaki, jesteście wspaniali! ♡♡♡

źródło





niedziela, 31 grudnia 2017

Podsumowanie - grudzień 2017

Grudzień to chyba najbardziej wyczekiwany prze mnie miesiąc w ciągu roku. Święta, klimat i całe to zamieszanie dodają mi skrzydeł i aż chce się żyć. Pojawia się nadzieja na śnieg, który w tym roku spadł tydzień przed świętami i zaraz stopniał, zaczyna się dekorowanie miast, domów, oglądanie świątecznych filmów, świąteczna muzyka, gorąca czekolada... Można by wyliczać godzinami. Grudzień to magiczny miesiąc. U mnie upłynął niesamowicie szybko z czego ubolewam, bo uwielbiam celebrować wspaniałe chwile, których w grudniu jest co nie miara. Szczerze mówiąc nie wiem co jeszcze mogłabym napisać o tym miesiące, myślę, że poniższe podsumowanie wszystko wam dokładnie wyjaśni. Jako, że jest to post ostatni napisany w roku 2017 to chciałabym Wam życzyć wszystkiego co najlepsze w 2018. Wiele pięknych chwil, spełnienia marzeń, dużo książek i wiele miłości! Wszystkiego dobrego! ❣

Wrap up:
  1. Ostatnie srebrniki
  2. Rilla ze Złotego Brzegu
  3. Szóstka Wron
  4. Opowieści z Avonlea
  5. Pożegnanie z Avonlea
Otrzymałam:
  • Ostatnie srebrniki - Bernardinium
  • O fotografii - dzięki, Mamo! ♡
  • Krzyk morskich ptaków - Znak Horyzont; na blogu miała pojawić się recenzja tej książki gdy ją skończę jednakże doczytałam do 162 strony i książka mimo, że pięknie wydana i zawierająca czasami naprawdę ciekawe fakty strasznie mnie męczyła. Myślę, że ta książka jest dla osób bardziej zaznajomionych i interesujących się ptakami. Ja poległam, ale to nie znaczy, że Wam jej nie polecam.
Inne wpisy z tego miesiąca:


Zdjęcia:




















niedziela, 24 grudnia 2017

Jest taki dzień...

... w którym radość wita wszystkich. Dzień, który już każdy z nas zna od kołyski. 
I oto nadszedł, dzień wtórnego przyjścia na świat Boga. To dzisiaj wszyscy zbierzemy się przy stole z najbliższymi, połamiemy się opłatkiem, złożymy życzenia, być może pokolędujemy, pójdziemy na Pasterkę. Zaliczam się do osób, które czekają na Święta Bożego Narodzenia przez cały rok, a gdy już nadchodzi rozpiera mnie wielka energia! Nie ma co się rozpisywać, zapewne mało osób przeczyta ten post, bo będziecie skupieni na Świętowaniu tego cudnego wydarzenia, więc powiem krótko. Z okazji Świąt Bożego Narodzenia chciałabym Wam życzyć wszystkiego co najlepsze- zdrowia, szczęścia i miłości. Wielu uśmiechów, powodów do radości i wszystkiego dobrego w nadchodzącym roku. Wesołych Świąt! 


niedziela, 17 grudnia 2017

Yankee Candle - season of peace, angel's wings


Zapewne każdy z Was słyszał o marce Yankee Candle. Tworzy wspaniałe zapachy w formie świec i wosków. Ja zdecydowałam się na to drugie i dzisiaj zrecenzuję Wam dwa zapachy jakimi są Season of peace oraz Angel's wings. Mam nadzieję, że ta seria przyjmie się u mnie na blogu, ale nie przedłużając zbędnie zapraszam do poznania mojej opinii.

Season of peace - producent pisze, że wyczuwalne aromaty to bergamotka, mięta pieprzowa, patchoula i drzewo cedrowe. Wąchając wosk w sklepie nie byłam do niego do końca przekonana, ale coś mnie w nim zaintrygowało i postanowiłam go kupić mimo wszystko. W domu wąchając go kilka razy czułam mocne aromaty mięty i męskich perfum. Za pierwszym razem, gdy go zapaliłam wydał mi się bardzo intensywny i rozbolała mnie głowa. Z każdym kolejnym zapaleniem zapach podobał mi się coraz bardziej, aż w końcu paliłam go bez przerwy. Przestałam również czuć męskie perfumy, pojawił się w ich miejsce zapach świeżego prania z mocną ilością wcześniej wspomnianej mięty. Moja ocena 4/5, myślę, że kupię go, gdy mi się skończy. Jest to zapach idealny na zimę.



Angel's wings - aromaty wyczuwalne wg. producenta to wata cukrowa, płatki kwiatów oraz kremowa wanilia. Ten zapach skradł moje serce z samego początku. Pachnie pięknie, subtelnie i kobieco, jest w nim zawarty element słodyczy. Połączenie jak dla mnie idealne. Tak jak głosi jego nazwa kojarzy się ze skrzydłami anioła, jest delikatny i przytulny. Jestem w nim zakochana po uszy, zapewne kupię wosk, gdy mi się skończy lecz nie wiem czy nie skuszę się nawet na świecę. Zapach idealny na okres zimowo- świąteczny, moja ocena 5/5.


czwartek, 14 grudnia 2017

Świąteczna lista filmów do obejrzenia

Hurra, mamy już grudzień! A to oznacza, że za niedługo święta! Z tej okazji przygotowałam dla was świąteczną listę filmów, które chciałabym obejrzeć w tym roku. Nie, nie będzie tu Kevina, ale za to inne mam nadzieję, że świetne, (bo niektórych jeszcze nie oglądałam) filmy! Miłego seansu!





Pada Shrek- jest to 21- minutowy dodatek do filmów o Shreku. Zbliża się Boże Narodzenie.Wszytskich ogarnia świąteczna euforia - wszystkich, oprócz Shreka. Zielony ogr, nie chcąc sprawić przykrości Fionie i dzieciom, postanawia jednak się przełamać i przygotować dom na Boże Narodzenie, spędzając Święta w rodzinnym gronie.
Jako, że uwielbiam Shreka to od 3 lat nie może go zabraknąć w moim świątecznym repertuarze. Film daje do myślenia i myślę, że warto poświęcić 21 minut na obejrzenie go. Ja oglądam go na YouTube. Tylko jedna rada: jeśli jeszcze tego nie zrobiliście to najpierw zapoznajcie się z poprzednimi częściami. PS. Osioł informujący latem i jesienią o świętach odzwierciedla moje prawdziwe ja. Czy oni odwzorowywali moje zachowanie nagrywając tę scenę?

Holiday- amerykańska komedia romatyczna z 2006 roku opowiadająca o losach dwóch młodych kobiet, które zamieniły się domamina czas Bożego Narodzenia.
Iris, redaktorka londyńskiej gazety, kocha się w swoim byłym partnerze. Jasperze. Podczas imprezy bożonarodzeniowej Jasper ogłasza, że jest zaręczony z inną kobietą. amanda Woods ma agencję produkującą zwiastuny filmowe w Los Angeles. dowiedziała się, że jej pratner, Ethan sypia ze swoją recepcjonistką. Amanda zrywa z nim i postanawia wziąć urlop, jako miejsce swojego pobytu wybiera wiejski domek w Surrey należący do Iris. Obie panie zamieniają się domami. amanda nawiązuje relację z bratem Iris, Grahamem, a Iris - z Milesem.

To właśnie miłość- brytyjska bożonarodzeniowa komedia romatyczna.
Osnową historii, która ma dowieść, że miłość przenika całe nasze życie, jest 10 historii z życia kilkunastu osób rozgrywających się w okresie przedświątecznym. Bohaterowie kochają, są kochani, a czasem nie mogą kochać, szukają miłości lub niewłaściwie lokują swą miłość, wreszcie ich miłość poddawana jest rozmaitym próbom. Wszyscy bohaterowie spotykają się w scenie końcowej na lotnisku Heathrow.

Kraina lodu- amerykański film animowany z 20013 roku.
Film opowiada o losach dwóch sióstr, które po nieprzyjemnym wypadku będącym efektem zabawy mocami Elsy w dzieciństwie zostają rozdzielone, a Annie zostaje wykasowana pamięć o mocy jej siostry.
Zapewne każdy z was zna tę bajkę, a mi nie chce się przepisywać z Wikipedii całego opisu fabuł, więc napisałam tylko część. W każdym bądź razie po raz pierwszy chcę obejrzeć ten film w całości i mam nadzieję, że mi się spodoba.
Artur ratuje gwiazdkę- amerykański film animowany opowiadający o ocaleniu Świąt Bożego Narodzenia.
Dziadek Mikołaj od dawna jest już na emeryturze razem ze swoimi ukochanymi, starymi saniami. Jednak co roku dzieci z całego świata wysyłają listy do Świętego Mikołaja z prośbami o prezenty. Bieżącymi działaniami firmy zajmuje się pierworodny syn Mikołaja, Steve, pierwszy w kolejce do założenia czerwonego stroju. To na nim spoczywa obowiązek dostarczenia wszystkich prezentów, które rozłożone są na olbrzymich, niewykrywalnych przez radary, zaawansowanych technologicznie saniach. Kiedy jedno dziecko, którym jest ośmioletnia Gwen ze wsi Trelew w Kornwalii, nie otrzymuje prezentu, do akcji musi wkroczyć Artur- najmłodszy z rodu Mikołajów.

Opowieść wigilijna- animowana adaptacja powieści Karola Dickensa z 1843 roku pod tym samym tytułem.
Ebenezer Scrooge nie lubi innych ludzi. Większość życia spędza w prowadzonym przez siebie kantorze. Święta Bożego Narodzenia są dla niego najgorszym czasem w roku. W Wigilię niespodziewanie odwiedza go zjawa dawnego wspólnika, Marleya. Ostrzega go, że jeśli nie zmieni swego podejścia do ludzi, źle się to dla niego skończy.

Listy do M (1,2,3)- polski film komediowy z 2011 roku.
Drogi zyciowe kilkunastu osób zmieniają się i wzajemnie krzyżują w czasie Świąt Bożego Narodzenia. Plakat i konstrukcja fabularna nawiązuje do komedii romatycznej z 2003 roku- To właśnie miłość. Pomimo tych powierzchownych podobieństw fabuły poszczególnych opowieści, składających się na cały film, już nie przypominały w detalach komedii Richarda Curtisa.
Ekspres polarny- film rodzinny.
Historia 8-letniego chłopca, który nie wierzy w istnienie świętego Mikołaja. W wigilię Bożego Narodzenia zosatje obudzony przez nadjeżdżający pociąg. Osobliwy pan Konduktor zaprasza chłopca w niezwykłą podróż na sam Biegun Północny. Podczas podróży poznaje on trójkę nowych przyjaciół, z którymi przeżyje wiele niezwykłych przygód i, co najważniejsze poznaje świętego Mikołaja.
Miasteczko Halloween- film animowany powstały w 1993 roku.
Szare Miasteczko Halloween pełne jest potworów i umarlaków. Jack Skellington, Dyniowy Król jest już znudzony sławą najstarszniejszego upiora. Czuje, że rutyna nie daje mu się rozwinąć. Po kolejnym wielkim Halloween wyrusza przed siebie. W końcu trafia do nieznanego mu miejsca w lesie , gdzie znajduje się szereg drzwi w pniach drzew.  Nie zważając na ostrzeżenia swego psa Zero otwiera drzwi w kształcie świątecznej choinki i trafia do kolorowego Gwiazdkowego Miasteczka. Tymczasem Sally, która została stworzona przez doktora Finklesteina nie chce być już dłużej jego własnością, a aby móc się wyrwać na miasto musi za każdym razem otruć swego stwórcę. Podoba się jej Jack, ale jest zbyt nieśmiała aby mu o tym powiedzieć. Nazajutrz wszyscy mieszkańcy Halloween poszukują Jacka. Ten jednak powraca i nakazuje zwołanie zebrania mieszkańców, na którym opowiada im o tym co zobaczył. Jednak potwory z jego miasta nie potrafią zrozumieć co go tak naprawdę zafascynowało, W końcu Jack zwraca się do doktora, który właśnie zamknął niesforną Sally, o udzielenie pomocy we własnych eksperymentach nad istotą świąt. W końcu postanawia urządzić we własnym mieście Gwiazdkę. Zaniepokojona Sally ponownie ucieka od doktora i doświadcza strasznej wizji.Ostrzega Jacka przed organizowaniem świąt, ten jednak jest tak szczęśliwy, że nawet nie chce jej słuchać. Dla niego, rozwiązanie jego złego nastroju jest proste- musi porwać Świętego Mikołaja przechwycić święta!

Grinch: świąt nie będzie- amerykańsko-niemiecki film fantasy typu live action. Scenariusz oparto na książce autorstwa Dr. Seussa.
W Ktosiowie- wiosce położonej w śnieżynce- zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Wszyscy mieszkańcy są tym zachwyceni. Jedynie Grinch- tajemniczy, zielony stwór zamieszkujący jaskinię w górach, nie cierpi świąt. Dając się już wcześniej wszystkim we znaki, postanawia zniszczyć mieszkańcom zbliżające się święta. Na ratunek przychodzi im Cindy Lou Who, córka właściciela poczty, która słyszała wiele okropnych legend o niepopularnym Grinchu.